Posty

Radek "The machine" Paczuski - rozmowa

Obraz
Specjalizuje się w boksie, muay thai, kickboxingu i K1. Dziś ma na koncie ponad 130 pojedynków w Polsce i na świecie, a zaczynał z Bratem od treningów w kameralnej salce. Po kilku latach otworzyli razem Uniq Fight Club, coraz bardziej znany w świecie walki. Jak sam mówi, najważniejsza jest jakość i ciężka praca. Zapraszamy na naszą rozmowę z Radosławem Paczuskim. ( zródło: https://sport.se.pl/) JAKUB ROCZNIAK : Jak obecnie wyglądają Twoje treningi? RADEK PACZUSKI : To zależy od okresu przygotowań. Standardowo trenuję dwa razy dziennie po około półtorej godziny. J.R.: Codziennie? R.P.: Od poniedziałku do soboty trenuję dwa razy dziennie, a niedziele mam wolne. Regeneruję się wówczas w saunie :) J.R.: Dobra, to teraz trochę głębsze pytanie. Które z Twoich sportowych osiągnięć znaczy dla Ciebie najwięcej i dlaczego?   R.P.: Hmmm.. Na pewno zdobycie dwóch pasów federacji kickboxingu - DSF KICKBOXING CHALLENGE i FIGHT EXLUSIVE NIGHT. Nikomu wcześniej się to nie ...

Ekstremalne przywództwo - recenzja

Obraz
Żołnierze sił specjalnych wychodzili ze swojej strefy komfortu setki razy. Mordercze selekcje, niebezpieczne operacje czy ciągłe życie poza domem. Najpierw przez kilka lat się szkolą, następnie w czasie służby strzegą świat przed terrorystami, wreszcie po kilkunastu latach w armii, odchodzą na emeryturę. Przyzwyczajeni do ciągłej aktywności, muszą jakoś pożytkować czas. Coraz częściej współtworzą filmy i piszą książki. Z reguły zawierają w nich swoje wspomnienia. W roku 2017, dwaj byli oficerowie SEALS - Jocko Willink i Leif Babin wydali Ekstremalne Przywództwo . Przywództwo wymaga wiary w misję i niezłomnego uporu w dążeniu do zwycięstwa, szczególnie kiedy sceptycy je negują. Moim zdaniem, trafili w dziesiątkę. Pokazali w jaki sposób wykorzystać w dowolnym zespole sposób myślenia i zasady towarzyszące SEALsom przy realizacji najbardziej wymagających misji. Poruszyli kwestie wewnętrznej wojny, praw walki oraz podtrzymywania zwycięstwa. Wszystko to, w odniesieniu do naszego co...

Maratończyk Piotr Suchenia - rozmowa

Obraz
Maratończyk Piotr Suchenia - rozmowa Strefa dyskomfortu to blog o nadludziach, morsowaniu i medytacji. Naszą misją jest wyszukiwanie, poznawanie oraz promowanie wybitnych polskich przedstawicieli zimnego świata i nie tylko. Dziś porozmawiamy z Piotrem Suchenią - maratończykiem, podróżnikiem, prawdziwym pasjonatem. Konsekwentnie osiąga swoje cele, ale jak sam mówi – „nie cel jest ważny, tylko droga do jego osiągnięcia”. Zapraszam.   (fot. run-passion.pl) JAKUB ROCZNIAK: Od najmłodszych lat jest Pan aktywny sportowo. Żeglarstwo, biegi na orietnacje... Takie były Pana początki, prawda?    PIOTR SUCHENIA: W 1987 roku Rodzice zapisali mnie do sekcji żeglarskiej w YKS Stal Gdynia. Wtedy zaczęła się moja przygoda ze sportem, która trwa aż do dziś.    J.R.: Czy jest coś oprócz maratonów, co równie Pana fascynuje? P.S.: Podróżowanie. Uwielbiam podróżować, szczególnie na północ. Tam jest cisza, spokój        ...

Medytacja – recenzja książki

Obraz
Wierzysz w przypadki? Ja raczej nie. Ostatnio przeprowadziłem na facebooku ankietę, która udowodniła, że większość z Was woli czytać o medytacji, niż o zimnym świecie. Te dwie sfery to moje życie. Dlatego dziś specjalnie dla sympatyków świadomości, napiszę swoją pierwszą recenzję książki. Łapię oddech, otwieram tekst i zaczynamy.   Najpierw kilka słów o autorze, wyczytuję z poradnika. Zatem zacznijmy. Barry Long to australijski przywódca duchowy i pisarz. Wydał sporo książek o życiu, miłości i medytacji. Opinie w internecie na ich temat są w większości przychylne. Tak więc szacunek, bo Medytacja jest tego najlepszym przykładem. Omawiane tomiszcze to kurs podstawowy w dziesięciu lekcjach. 140 stron przeleciałem w dwie godziny. To mój życiowy rekord. Uwierzcie mi, ja naprawdę niewiele czytam. Wolę pisać. Ale wróćmy do Medytacji. Najlepsza pora na medytację to pierwsze chwile poranka i ostatnie wieczoru – dziesięć, piętnaście minut. Jeśli w tym czasie coś ci mo...

Underground Swim - wywiad z Krzysztofem Gajewskim!

Obraz
Underground Swim - wywiad z Krzysztofem Gajewskim! Mój dzisiejszy bohater zafascynował się pływaniem dopiero w wieku dwudziestu paru lat. Mowa o Krzysztofie Gajewskim, którego motto brzmi: "pływanie bez piany". Przez ten czas zdążył zdobyć koronę jezior Polski (127 km niemal ciągłego pływania), zrealizował Ice Combo (2 razy 1000 m. w wodzie o temp. 0͒C) oraz jako pierwszy Polak przepłynął 24 godzinny maraton pływacki. To tylko niektóre z jego osiągnięć. Jak sam mówi, na otwartych wodach czuje się wolny. Dziś opowie nam o niesamowitej inicjatywie, jaką jest Underground Swim. Zapraszam.  (Fot. Archiwum prywatne – Krzysztof Gajewski) JAKUB ROCZNIAK: Czy jest Pan bardziej pływakiem długodystansowym, czy lodowym? KRZYSZTOF GAJEWSKI: Obecnie skupiłem się na pływaniu długodystansowym. Przygotowuję się do ataku na rekord świata w pływaniu ciągłym (170 km). Przepływam około 110km tygodniowo, co zajmuje mi mniej więcej 30-40 godzin. Pokonywanie tak długiego dysta...

Wywiad z Leszkiem Naziemcem - pływakiem lodowym!

Obraz
Wywiad z Leszkiem Naziemcem – lodowym pływakiem! Stało się! Myślałem, myślałem i wymyśliłem.. Rozpoczynam nową serię - wywiady z nadludźmi. Moim bohaterem jest dziś Leszek Naziemiec. Pływak zimowy, który zaliczył Ice mile w Arktyce oraz zdobył Antarktydę. Ostatniego wyczynu dokonał w listopadzie, zeszłego roku. Pokonał wówczas 1 kilometr (40 basenów) w wodzie o temperaturze minus 1.2°C. Pan Leszek zgodził się opowiedzieć nam swoją historię. Wejdźmy razem w jego zimny świat. Zapraszam. (fot. T. Woźniczka.) JAKUB ROCZNIAK: Jak zaczęła się Pańska przygoda z zimną wodą? LESZEK NAZIEMIEC: Zacząłem od biegania maratonów w Czechach. To właśnie tam zapoznawałem się z zimowym pływaniem. Zobaczyłem kilkadziesiąt ludzi ścigających się w rzece w Ołomuńcu zimą. Przeżyłem szok. W 2007 roku zadebiutowałem w Pucharze Czech w jaskini Punkva na dytansie 300 m. Już wtedy wiedziałem, że to mój sport. Potem regularnie startowałem...

A Ty co? Medytujesz? "he, he"

Obraz
Zasiadłem pod gabinetem laryngologa. Wąski korytarz z kilkoma drewnianymi krzesłami. Jest tu prawie kompletna cisza. Daleko w tle gra chyba radio, ale ledwo je słychać. Piguła na wstępie oznajmia mi, że jest opóźnienie. Wspaniale, myślę sobie. Patrzę po ludziach. Dwie kobitki w średnim wieku przede mną. Obie siedzą w smartfonach. I pach, refleksja. Pierwszy krok do medytacji - schowaj telefon . Wybrałem jak zwykle najbardziej strategiczne miejsce na sali, zamknąłem oczy i sobie oddycham. Wolno i głęboko. Co jakiś czas nachodzi mnie myśl - czy to już medytacja? Minimalnie się wtedy wkurzam, ale walczę dalej.  Kontynuuję oddychanie.. kolejna refleksja.  Niekwestionowaną częścią medytacji jest ćwiczenie cierpliwości .  Jeżeli praktykujesz, to już to zapewne wiesz. Chyba, że jesteś na wyższym poziomie mnisiego wtajemniczenia.. Wtedy koniecznie daj mi znać. Dyskutujmy, chętnie przyjmę Twoje rady. Antoni de Saint Exupery zwykł mawiać - "Nie trać nigdy cierpliwości, ...